fbpx

 

 

 

 

No właśnie. Wiele razy słyszałem podobne słowa. Od czego zacząć? Wybór dobrych kaw na rynku jest coraz większy i może czasem przyprawić o niezły mętlik w głowie. Powoli wchodzimy w czasy kawowej klęski urodzaju, jeśli chodzi o wybór i dostępność. Co roku pojawia się spora liczba nowych palarni kawy, kawiarnie specialty pojawiają się już nawet w małych mieścinach, a w domach coraz więcej parzy się kawy przy pomocy urządzeń innych niż ekspres ciśnieniowy na kapsułki. Kawy na sklepowych półkach są palone jasno, średnio, ciemno, pochodzą z Ameryki, Azji, Afryki, do tego są dostępne w różnych metodach obróbki, odmianach botanicznych, rosną na różnych wysokościach… Zderzając się z taką różnorodnością, chcąc przejść na dobrą kawę z picia mielonych kaw koncernowych, można poczuć się skołowanym. Więc, raz jeszcze: od czego zacząć?

 

 

Żelazne zasady

Warto przypomnieć parę kwestii, które są niezależne od tego, jakie ziarno zakupimy. Przede wszystkim, kawa powinna być świeża, to znaczy świeżo wypalona. Pierwszym, czego powinniśmy poszukać na opakowaniu kawy, jest data wypału. Jeśli jej nie ma, to jest spora szansa na to, że w kwestii świeżości producent nie ma się czym pochwalić i że możemy spokojnie szukać dalej.

 

Dobrze by było, gdyby czas od daty wypalenia na opakowaniu dało się policzyć w tygodniach, ewentualnie w miesiącach na palcach jednej ręki.

 

 

Drugą ważną rzeczą jest stopień wypału. Dobrze go znać, żeby wiedzieć, do jakich metod dana kawa się nadaje. Do metod przelewowych nadają się ziarna jasno i średnio palone (tzw. omniroast), natomiast do metod ciśnieniowych ziarna średnio i ciemno palone. Trzecia sprawa to niepisana zasada „Im więcej konkretnych informacji na opakowaniu, tym więcej dobrego możemy się spodziewać po jego zawartości”. Konkretne informacje to nie tylko wspomniana data oraz stopień palenia, ale także kraj, region i plantacja, z którego kawa pochodzi oraz wysokość, na której rosła, metoda obróbki, odmiana botaniczna i palarnia, w której została wypalona. À propos pochodzenia…

 

 

Z jakiego kraju pochodzi najsmaczniejsza kawa?

Odpowiedź może Was zdziwić, ale… Z tego, z którego najbardziej Wam smakuje! Świat kawy jest niezwykle różnorodny, tak jak ludzkie gusta i smaki. Jednemu zasmakuje czekoladowo-nugatowa Brazylia, drugi zakocha się w kwiatowo-cytrusowej Etiopii, a jeszcze inny powie, że arabika jest do bani i woli ciężką, ziemistą robustę. I każdy z nich będzie miał rację. Nie mam zamiaru przekonywać Was do tego, co „powinno” Wam smakować. Moim zadaniem jest podpowiedzieć Wam, w którą stronę się kierować, żeby znaleźć to, co najbardziej w kawie kochacie.

 

Jaką kawę wybrać na początek?

Dla ostrożnych i zachowawczych

Nie przepadacie za kwasowością w kawie, a jedyne dopuszczalne dla Was nuty smakowe w filiżance krążą wokół deserowych klimatów, takich jak kakao czy orzechy? Jeśli tak, to dobrym wyborem dla Was mogą okazać się kawy z Ameryki Południowej i Środkowej, w szczególności z krajów takich jak Brazylia, Boliwia czy Gwatemala. Zazwyczaj kawy z tych krajów charakteryzują się bogactwem aromatów takich jak czekolada, toffi, orzechy, miód czy ciasteczka. Zwłaszcza kawy z Brazylii, w zdecydowanej większości przypadków dają napar o bardzo niskiej kwasowości i znikomej ilości nut owocowych, w zamian odwdzięczając się mieszanką aromatów, kojarzących się z nutellą czy brownie. Warto zwrócić uwagę na ziarna z obróbki suchej, czyli naturalnej. Zazwyczaj kawy obrabiane tą metodą zachowują w sobie jeszcze więcej słodyczy i dają napar o pełniejszej konsystencji. Kawy z Brazylii świetnie komponują się również z mlekiem. Jeśli szukacie łagodnej w smaku kawy o głębokim, deserowym aromacie i długim, słodkim finiszu, to sięgnijcie po dobre jakościowo kawy z tych okolic. Nie powinniście się na nich zawieść!

>Sprawdź naszą ofertę kaw brazylijskich<

 

 

 

 

 

 

Dla znudzonych codziennością

Americano z kiosku to dla Was nuda, a na myśl o tym, że Wasza poranna kawa zawsze smakuje tak samo, przechodzą Was dreszcze? Jeśli w filiżance szukacie orzeźwienia i soczystości, a samo wspomnienie o smaku świeżych, kwaskowatych malin, porzeczek czy cytrusów sprawia, że Wasze ślinianki zaczynają intensywniej pracować, to powinniście rozejrzeć się za ziarnami z Afryki. Kawy z krajów takich, jak Etiopia, Kenia, Rwanda czy Burundi, szczególnie te, palone jasno, zazwyczaj pełne są aromatów świeżych owoców i kwiatów wszelkich odmian i kolorów. Napary z afrykańskich kaw bardzo często charakteryzują się znacznie wyższą kwasowością, niż kawy z Ameryki Południowej. Jeśli jest to coś, co postrzegacie za zaletę, to zwróćcie uwagę na ziarna z obróbki mokrej (washed). Zwykle charakteryzują się one wyższą czystością, wytrawnością, delikatnością i intensywniejszą, bardziej złożoną kwasowością, zarówno w przelewach, jak i w espresso. Jeśli lubicie kawy mleczne, to spróbujcie flat white czy cappuccino na przykład na kawie z Etiopii! Takie połączenia potrafią naprawdę pozytywnie zaskoczyć!

>Sprawdź naszą ofertę kaw afrykańskich<

 

Dla lubiących eksperymentować

Lubicie poznawać nowe smaki, kosztować specjałów egzotycznych kuchni, nietuzinkowych drinków, nie boicie się ekstremalnych kulinarno-sensorycznych doznań? Jeśli klasyczna kawa dostarcza Wam za mało doznań, to spróbujcie sięgnąć po kawy z eksperymentalnych obróbek. Na rynku coraz więcej pojawia się kaw fermentowanych z udziałem różnych mikroorganizmów, takich jak drożdże czy bakterie (na przykład kwasu mlekowego czy octowego).

 

Kawy obrabiane metodami takimi jak anaerobic, carbonic maceration, lactic czy acetic potrafią zyskiwać bukiet aromatyczny nieosiągalny dla kaw obrabianych tradycyjnymi sposobami.

 

Dzięki temu w filiżance pojawiają się dość niecodzienne aromaty dojrzałych owoców tropikalnych, ponczu, wina czy jogurtu. Jeśli natomiast niestraszne Wam aromaty przypraw korzennych czy tytoniu, które ciężko odnaleźć pośród kaw z Afryki czy Ameryki, to sięgnijcie po kawy z Azji, na przykład z Indonezji, Birmy czy Indii. Ciekawym i zyskującym popularność trendem jest leżakowanie zielonych ziaren kawy w dębowych beczkach po różnego rodzaju alkoholach. Proces ten nazywany jest barrel agingiem (z ang. barrel aged – starzone w beczkach). Etiopia Guji leżakowana w beczkach po rumie? Peru leżakowane w beczkach po torfowym imperialnym stoucie? Orzechowa Brazylia z charakterem beczki po bourbonie? Sky is the limit!

 

 

 

Dla kawowych konserwatystów

Jeśli bliskie jest Ci stwierdzenie, że kawa powinna być czarna jak diabeł i gorąca jak piekło, a do tego gorzka i mocna tak, że obudziłaby nieboszczyka, to i dla Ciebie znajdzie się coś dobrego. Rozejrzyj się za ziarnami o ciemniejszym stopniu palenia. Będzie to dobry kierunek, jeśli nie przepadasz za nutami owoców i kwasowością w kawie. Podobnie jak w wariancie dla „ostrożnych i zachowawczych”, jest spora szansa, że w Twój gust wpasują się kawy z Ameryki Południowej i Środkowej lub z Azji, w których – w przeciwieństwie do kaw z Afryki – rzadziej spotyka się aromaty owocowo-kwiatowe i wysoką kwasowość. Wypróbuj też klasyczne mieszanki pod espresso, będące zazwyczaj blendami arabiki i robusty.

 

Robusta jest ziarnem dającym cięższy, gęstszy, bardziej gorzki i ziemisty w smaku napar, niż w przypadku arabiki.

 

Warto sięgnąć też po kawy, w skład których wchodzi 100% robusty wysokiej jakości (tzw. fine robusty), które od kilku lat regularnie pojawiają się na rynku w palarniach kaw specialty. Spróbuj różnych metod parzenia kawy. Oprócz tradycyjnej zalewajki, Twoje wymagania może spełnić również klasyczne włoskie espresso lub americano, kawa z kawiarki, aeropressu lub cezve (tzw. tygielka).

 

Na koniec – parę uniwersalnych wskazówek

Warto pamiętać, że niezależnie od tego, jaką kawę dla siebie wybierzemy, aby uzyskać pełnię jej smaku i aromatu, należy parzyć ją możliwie miękką wodą. Jeśli Wasza woda w kranie jest twarda, to możecie użyć dzbanka filtrującego wodę, który nieco ją zmiękczy. Dobrze sprawdzi się również woda źródlana o niskim stopniu mineralizacji. Wbrew niektórym opiniom, nie ma przeciwwskazań do parzenia kawy wrzątkiem, szczególnie tej o jasnym stopniu wypalenia. Przy kawach ciemno palonych warto zejść z temperaturą wody parę stopni niżej – zazwyczaj daje to lepszy rezultat. Jeżeli macie możliwość, zmielcie kawę bezpośrednio przed parzeniem. Jeżeli nie, warto zamawiać kawę tam, gdzie dostępna jest usługa zmielenia kawy bezpośrednio przed wysyłką.

 

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam znaleźć Waszą ulubioną kawę i ułatwi nieco poruszanie się po szerokiej ofercie kaw dostępnych na półkach – tych fizycznych i tych internetowych. Pamiętajcie, że najlepsza kawa to ta, która właśnie Wam smakuje najbardziej. 😊 Tymczasem, samych pysznych kaw i do zobaczenia już niebawem!

 

Zostaw wiadomość

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

    Wypełnij wszystkie poniższe pola, to pozwoli nam na przygotowanie optymalnej propozycji

    Jestem zainteresowany/a:
    KawąEkspresami - dzierżawa z dostawami kawyEkspresami - ZakupemBarem kawowym na eventKawą personalizowanąWypożyczeniem ekspresu na eventSerwisem
    Obecny mój system kawowy:
    Kawa ziarnistaKapsułkiKawa rozpuszczalna lub „sypana”Brak

    preloader