CZYLI WYGODA KONTRA ZDROWY ROZSĄDEK

Odwieczna walka na argumenty w tym temacie wciąż trwa. Zanim powstało CAFFE GRANO, razem ze wspólnikami mieliśmy okazję współtworzyć polski oddział prekursora i światowego lidera kawy porcjowanej w kapsułkach. Dlaczego o tym wspominam i dlaczego jest to według mnie ważne z perspektywy odpowiedzi na to pytanie? Otóż to kilkunastoletnie doświadczenie w sprzedaży kapsułek wraz z dedykowanymi ekspresami do biur, a następnie już w Caffe Grano świeżo palonej kawy w ziarnie, dało nam możliwość pełnego porównania wszystkich aspektów obu tych rozwiązań, mając na uwadze realia Klienta z segmentu office. Moja opinia, o czym należy pamiętać, dotyczy tylko i wyłącznie kawy w firmie i jest porównaniem systemów kapsułkowych vs. kawa ziarnista serwowana z automatycznego ekspresu ciśnieniowego z młynkiem. Nie zamierzam w żadnym stopniu dyskredytować kapsułek ze względu na to, czym się teraz zajmuję, ocena będzie jak najbardziej obiektywna, a ostateczne rozstrzygnięcie i tak zostawię Wam.

Co zatem wybrać do biura – kawę ziarnistą i ekspres z młynkiem czy porcjowaną kawę w kapsułkach? Gdyby odpowiedź była jednoznaczna i prosta, nie było by tego wpisu, setek artykułów w internecie i sporów na wszelkiego rodzaju forach 😉

Przy podjęciu decyzji jaki „system” kawowy wybrać, należy przede wszystkim zadać sobie pytanie: na czym nam najbardziej zależy – na kawie jakiej jakości, ile osób będzie korzystało z ekspresu, ile kaw dziennie chcemy robić i oczywiście na co nas stać, czyli jaki mamy kawowy budżet?

Póki co widzę  trzy główne zalety systemu kapsułkowego, które mogłyby mieć minimalny, ale jednak przeważający wpływ na moją decyzję przy wybieraniu kawy do biura. Specjalnie piszę tu „póki co”,  ponieważ obserwowany postęp rozwiązań technologicznych w najnowszych ekspresach ciśnieniowych z młynkiem, sukcesywnie te zalety niweluje, a co za tym idzie argumenty te słabną. Te  trzy wspomniane plusy to:

Możliwość serwowania za każdym razem innej kawy – w systemie kapsułkowym możemy za każdym razem parzyć inny rodzaj lub gatunek kawy / wkładać inną kapsułkę. To duża zaleta, gdzie w ekspresach automatycznych jesteśmy ograniczeni z reguły od jednego do dwóch, trzech zasobników na ziarno, a co za tym idzie do wyboru w tylu samych gatunkach kaw w jednym czasie (ale tu „ból” złagodzą możliwości ustawień w ekspresach, ale o tym później).

Krótszy czas serwowania kawy – z racji tego, że kawa jest już zmielona i porcjowana, sam ekspres jest technologicznie ograniczony do minimum. To powoduje, że od pierwszej kropli w filiżance dzieli nas już tylko uruchomienie pompy wody jednym przyciskiem. W przypadku ekspresu z młynkiem, dochodzi jeszcze czas mielenia kawy, przełożenia pozycji bloku, itd… Oczywiście w tym przypadku, co dla jednych jest zaletą, dla drugich – zwolenników świeżo mielonej kawy w ziarnie, będzie wadą. Dodatkowo nowe ekspresy na ziarno, tak jak wspomniałem – mają odpowiedź na ten argument – możliwość ustawienia w opcjach maszyny, ograniczenia wstępnego zaparzania czy namielanie porcji kawy na zapas. Sprawia to, że proces „wydawki” znacznie przyspiesza.

Bieżąca konserwacja ekspresu ograniczona do minimum – uwaga użytkownika ogranicza się właściwie do opróżniania kontenera na zużyte kapsułki i dolewania świeżej wody oraz odkamieniania na wezwanie ekspresu. To wszystko efekt tego, że  proces ekstrakcji kawy zachodzi na samym „końcu urządzenia” – ekspresy kapsułkowe nie posiadają zasobnika na ziarno, młynka, bloku zaparzającego, czyli elementów, gdzie kawa ma styczność z maszyną i które wymagają regularnej konserwacji dla zachowania higieny i jakości w filiżance.  Ale ponownie trzeba zauważyć, że nowoczesne ekspresy na ziarno absorbują coraz mniej naszego czasu przez coraz większe zautomatyzowanie wszelkich czynności czyszczenia.

I to tyle, według mojej oceny, jeżeli chodzi o przewagę systemu kapsułkowego nad ziarnem z automatu w biurze.

Więc dlaczego jednak kawa ziarnista? 😉

Koszty – nie bez powodu wymieniam je na samym początku, ponieważ w realiach biznesu jest to często bardzo istotny element. To, że kawa kapsułkowa jest droższa od ziarnistej wie prawie każdy. Trzymajmy się jednak liczb i spróbujmy porównać wydatki średniej wielkości biura, zatrudniającego kilkanaście osób i częstującego swoich gości kawą. Przyjmijmy przeciętne spożycie na poziomie 30 kaw dziennie. Poniższe wyliczenie zawiera cenę najtańszej kapsułki lidera kawy porcjowanej w Polsce, posiadającego ofertę dla biur oraz naszej najtańszej mieszanki Caffe Grano ROMA. Ponieważ można przyjąć wydajność 120 filiżanek kawy z 1kg ziaren, do wyliczeń przyjęliśmy także taką samą ilość kapsułek.

 

 

Wyliczenie to pokazuje ewidentne, bezdyskusyjne duże różnice w kosztach. Wybór świeżo palonej kawy w ziarnie, mielonej tuż przed zaparzeniem, to także w porównaniu do porcjowanej kawy blisko 60% niższe wydatki w firmowym budżecie. Roczna różnica w kosztach podana w tym przykładzie to kwota pozwalająca na zakup dobrej klasy ekspresu ciśnieniowego. Ponad 123 zł netto za odpowiednik 1kg kawy… należy zadać sobie pytanie, czy jest to rozsądna cena za “wygodę” i kawę tej jakości? Zdecydowanie NIE…. za taką kwotę możemy kupić najlepsze kawy z segmentu speciality.

Kawa zmielona tuż przed zaparzeniem to podstawa – to stwierdzenie potwierdzi każdy, kto na kawie zna się trochę bardziej niż przeciętnie i każdy, kto ma już za sobą kawowe doświadczenie w postaci wielu wypitych filiżanek, zaparzanych na rożne sposoby.

Dzięki temu, że w ekspresach z młynkiem , proces od zmielenia do zaparzenia kawy jest krótki, zachowujemy optymalny aromat i smak a sam napar jest głęboki  i pełny.

Kapsułki to niewielki wybór kaw i minimalny wpływ na finalny efekt w filiżance – pomimo, że niedawne uwolnienie rynku kapsułek od patentów prekursora tego systemu, zaowocowało większą ilością nowych marek kaw w porcjach, to ich producenci ograniczają się zazwyczaj do kilku ich rodzajów. Nawet oferta lidera – tu jako ciekawostka blisko 30 wyborów (system kapsułek domowych, brak kompatybilnych, wydajnych maszyn dla biznesu), nie robi wrażenia przy możliwościach palarni kawy, gdzie mamy dostęp do ziaren z wielu zakątków Świata, które możemy dowolnie ze sobą zestawiać i wypalać na kilka sposobów. Należy tu także zwrócić uwagę, że w przypadku kapsułek nie mamy praktycznie żadnego wpływu na finalny efekt w filiżance, który z góry jest określony przez producenta. W automatycznym ekspresie ciśnieniowym na ziarno możemy swobodnie zmienić parametry, jak doza ziarna  w młynku, grubość mielenia itd., które to dają możliwość dowolnej „edycji” kawy pod swoje upodobania.

Ziarno na dłoni, czyli widzisz za co płacisz

Ziarno na dłoni, czyli widzisz za co płacisz – „A co tam pakują w te kapsle to nie wiadomo.” „Chemia sama i tyle.” – to najczęściej spotykane kontrargumenty fanów kawy ziarnistej. W przypadku kapsułek, zdani jesteśmy na uczciwość producenta. Niestety… w kawie mielonej można ukryć wszystkie wady ziarna – używając tańszego, niższej jakości, a co za tym idzie obniżyć koszty produkcji, zarobić na Kliencie więcej ☹… Absolutnie nie można generalizować i posądzać producentów kawy porcjowanej o „kombinowanie” przy zawartości kapsułki, ale należy pamiętać, że kawa zmielona i zamknięta w kapsułce daje takie możliwości.

Dla mnie jednym z najmocniejszych argumentów za kawą ziarnistą jest transparentność produktu, który kupuję. Patrząc na całe ziarenka w opakowaniu, możemy chociaż w podstawowym stopniu skontrolować jakość – aromat, wielkość ziaren, ewentualne ich wady, równomierność wypalenia – po prostu widzimy co kupujemy.  Nie bez powodu też kawa mielona na sklepowych półkach, mimo że wymaga większych nakładów produkcyjnych (mielenie), jest tańsza niż kawa ziarnista, do której trafiają lepszej jakości ziarna.

Co do historii o chemii pakowanej w kapsułki, używanych „uzdatniaczy” przedłużających przydatność do spożycia, kwestii uwalniającego się furanu itp… Technologia jest często na tyle tajemnicą producentów, że to im chętnie oddamy głos w tej sprawie……

My jesteśmy tradycjonalistami i preferujemy przyjętą w CAFFE GRANO zasadę – nie „tuningujemy” kawy – dajemy Klientom krótszy sugerowany okres spożycia, tak aby mieli możliwość degustacji naszej kawy ciesząc się jej pełnią smaku i aromatu. Najważniejsze – wypalamy i dostarczamy kawę na bieżąco. Odradzamy kupowanie na zapas, a zachęcamy do częstszych mniejszych zamówień świeżych ziaren.

Ekologia – dokonując wyboru należy mieć na uwadze także dbałość o ekologię i ilości plastiku i aluminium wykorzystywanych do produkcji kapsułek. Kawa ziarnista pakowana jest coraz częściej w stu procentach biodegradowalne eko opakowania. Nawet torebka foliowa 1kg kawy nie może równać się z ilością zużytego plastiku do wytworzenia odpowiednika tej  ilości porcji kaw, czyli 120 kapsułek. Należy tu pochwalić wielkie koncerny wdrażające programy odzysku zużytych „kapsli” (często niestety wdrażane pod naciskiem środowisk proekologicznych, ze względów PR-owych, ale jednak wdrażanych). Niestety są to nieliczne wyjątki, większość producentów nie zwraca uwagi na ten problem.

Sumując – ZDECYDOWANIE WYBIERAJMY KAWĘ W ZIARNACH Z RZEMIEŚLNICZYCH PALARNI! 

(O jakości kawy i jej roli w biznesie przeczytasz tutaj.)

Jeżeli natomiast miałbym już szukać miejsca dla systemu kapsułkowego w biurach, to traktowałbym je raczej jako uzupełnienie (małe sale spotkań) do głównego w firmie ekspresu na kawę ziarnistą, który zagwarantuje nam większe możliwości kalibracji napoju wedle naszych upodobań, pozwoli na degustację nieograniczonej ilości gatunków kaw oraz przyniesie wymierne oszczędności dla samego biznesu. Szeroka gama gatunków kaw i możliwość przygotowania ich przez palarnię specjalnie na nasze zamówienie, w połączaniu z mieleniem ziarenek w młynku tuż przed zaparzeniem – da gwarancję najwyższej jakości, pełni aromatów i smaku (!).

Z obserwacji wiem, że wybór kawy ziarnistej to decyzja dojrzałych kawoszy, stawiających dobrą kawę ponad wygodę.

PS: Kapsułki z mlekiem w proszku to zło! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *